Na jednym odpuście był bardzo wielki ścisk. No i jednej starej babie ukradli w tym ścisku pieniądze. A miała je w kiecce w kabzie. Przyszła zatem z płaczem do proboszcza i prosi, coby proboszcz z ambony wygłosili i sumienie złodziejowi skruszyli. No ale farorz ją naprzód pytają:
- A nie zmiarkowaliście nic jak wom tam kto ręka wsadzowoł?
- Ja! - pado baba. - Zmiarkowałach, ino myślałach że to w dobrych zamiarach.
Losowe Dowcipy:
- Czy to prawda, że masz dwóch kochanków?
- Tylko jedn... Więcej
Plotkują dwie przyjaciółki:
- Nie wyobrażasz sobie, ja... Więcej
- Twoja żona opowiada, ze kupisz jej na imieniny futro z nor... Więcej
Dwóch Anglików w średnim wieku gra w golfa. w pewnej chwili ... Więcej
Umęczony klient żali się psychologowi:
- Od miesięcy ... Więcej